Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pokój. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pokój. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 lutego 2014

Kwiatowo



Ależ, ależ ja rzadko tutaj bywam ostatnio... ale tak bywa :).
Jak nie ma mnie tutaj, to jestem gdzie indziej i wszechświat jest w równowadze, także wszystko gra.

Dziś pokażę kwiaty, a raczej motywy kwiatowe w moim domu.
Na pierwszym planie nowy dzbanek, piękny jest... W sumie to wszystko piękne :).

Lubię takie motywy różane. Przy dzbanku ażurowy biały ptaszek, jedna z moich ulubionych ozdób.
To fioletowe pudełko z motylem, to opakowanie do mydełek lawendowych, prawda, że cudne?
Pozostałe pudełka należą do mojej pudełkowej kolekcji, mam do nich słabość...

Serwetkę ktoś bardzo zdolny dla mnie wyszył.
I jeszcze mój nowy perfum doskonale wpasował się w motywy kwiatowe.

A wiecie co jest najlepsze? Że wszystkie te rzeczy to prezenty!
Łącznie z tym małym czarnym smokiem z niekończącej się historii ;).
















To tyle na dziś, krótko i na temat.

Pozdrawiam Was :)

Ps. Czy po postawieniu buźki na końcu zdania stawia się kropkę, czy ową buźkę można uznać za kropkę?

środa, 22 stycznia 2014

Malowane koniki


A więc jak w tytule, post będzie o konikach. U mnie są 2.
Koniki są ręcznie malowane przez moją koleżankę, która tworzy różne takie cudowności malując je w ludowe wzory.
Najpierw był niebieski, takiego sobie wybrałam wśród jej oferty :) Ten błękit do mnie przemówił.
A potem na jednym z kiermaszy, gdzie byłyśmy wspólnie, zakochałam się od pierwszego spojrzenia w turkusowym... Jest mój :)
 A tak to było: tutaj nasze rzeczy...

Tu my i konik :)

Dla zainteresowanych więcej zdjęć z kiermaszu, tego i innych na naszym fanpage'u  LiliArts.

Tym sposobem konik jest u mnie.
Całą sesję zrobiłam z jego udziałem, tak fajnie się prezentuje z lampkami, że niestety zasypię Was zdjęciami.
Nie byłam w stanie wybrać jednego.
Drugi konik też oczywiście załapał się do sesji.


Cudny wzór...




I żywa kompozycja, zmienia się z każdą sekundą, którą tworzą na ścianie wpadające promienie słońca... Uwielbiam to, więc tym Was również zasypię :)



 Komoda nadal surowa, czeka na swoją kolej...




Na kanapie narodowo.



No cóż, kocham te cienie...



Jak ktoś chce namiary na koniki, piszcie.

Przygotowuję się na pokazanie kuchni, ale ciągle za ciemno ;)

Pozdrówki
















piątek, 3 stycznia 2014

Koniecznie podsumowanie

Tak myślałam; ogólny trend jest taki, że robi się podsumowanie ubiegłego roku.
Bloga prowadzę od niedawna, więc co tu podsumować? Nie ma  raczej czego.
Musiałabym podsumować jelenie chyba. A właściwie to dlaczego nie?

A więc, jelenie są trzy, z czego jeden namalowany farbami akrylowymi (osobiście).
Pozostałe dwa są namalowane ręcznie metodą cyfrową i wydrukowane na płótnie.
Powstały niedawno z fascynacji pięknem tych niezwykłych zwierząt...




Ale, ale, jak tak dalej myślałam, to wiecie jeśli chodzi o mieszkanie, to mam na prawdę dużo do podsumowania. Właściwie to w ubiegłym roku wyremontowaliśmy prawie całe mieszkanie.
Ze starego, "zbieranego", zrobiło się miłe i harmonijne.
Robiliśmy wszystko sami, tymi ręcami :) 
Dlatego też walczyliśmy cały rok, a nawet i dłużej.
Czasem mieliśmy dosyć, ale ogólnie lubimy działać, więc mieliśmy frajdę. A i mamy satysfakcję.
Czujecie ten klimat... gładź, zaprawa, farby, kafle, bałagan... 
Poszło! :) Jeszcze nie wszystko dokończone, ale teraz to już jak zabawa :)

Mieszkanie było pstrokate, pokój był żółty, przedpokój niebieski,a sypialnia zielona :)
Teraz jest stonowane; biel, beż, szarości + drewno.

Nie da rady pokazać wszystkiego na raz, tu przykład dużego pokoju.
Zdjęcia są, jakie są :)

A tak było:

I w trakcie, wybór koloru, padło na jaśminową aleję (ta z lewej).
Jestem z tego koloru mega zadowolona.
Nie łatwo znaleźć beżowy neutralny, a ten właśnie taki jest.
Jest fajnie nasycony, ale jednocześnie nie zaciemnia pokoju.

I pod koniec października wersalka, dywan i długo oczekiwane ufff :)

Kolejne uzupełnienia... 


Jesiennie dominowały jeszcze kolory w postaci obrazów energetycznych.

A potem zimowo...

I tak jak teraz, świątecznie :)

Jak widać pokój przygotowany jest tak, że wystarczy zmiana dodatków i zmienia się charakter.
Baza jest neutralna, można szaleć.
Druga, niewidoczna część pokoju, to miejsce pracy, tam powstają cuda i cudaki :)
Wszystkiego nie zdradzam, będzie w kolejnych postach.

Podsumowując, remontowo wyjątkowy był to rok.

Pozdrówki


Obrazy dostępne w LiliArts









środa, 25 grudnia 2013

Kijowa choinka


Mamy piękne, wręcz wiosenne Święta, trawa zielona...
Mam nadzieję, że przeżywacie je tak jak sobie wymarzyliście.
Dopiero teraz usiadłam i przygotowałam kilka zdjęć, wcześniej kuchnia, kuchnia i jeszcze raz kuchnia :)

Komodę ozdobiłam pięknym papierem prezentowym, nawinęłam go na ramę i już.
I choinka, tak jak wcześniej pisałam, nietypowa.
Zrobiona jest oczywiście z gałązek ( z kijków), związane, pomalowane na biało i gotowe.
Gwiazdkę najpierw dałam białą, ale potem dorobiłam z papieru do kompletu :)

Ogólnie nie przepadam za ozdobą typu choinka, więc poszłam na kompromis i zrobiłam taką właśnie kijową. Wisi sobie na ścianie, nadaje się nawet do malutkiego pokoju.














A na drugiej półce, niedawno namalowany osobiście obraz i konik ręcznie malowany przez moją znajomą :)





Przesyłam dobre życzenia, trzymajcie się ciepło i odpoczywajcie.
Pozdrówki